Jedna z silniejszych zim, spadki do -21C. Niestety dały się we znaki nie tylko „egzotycznym” rośliną jak sosna coultera, quercus philloroides, cedry, eukaliptusy, czy cyprysy ale też bardziej pospolitym gatunkom jak cyprysowiec (który jakby nie było w latach 70-80 był określany jako roślina do najcieplejszych rejonów) czy laurowiśnia. Jeden mamutowiec uszkodzony całkowicie, drugi widać, że będzie żył. Zimozielone dęby zniszczone niemal do granicy gruntu. Niestety wszystkie były młode.













Za to bez strat sośnica, cedrzyniec czy kuningamia (z niemal niewidocznymi podrożeniami)

